KOŁDRY
Written by admin on 20 września 2011 – 13:54Każdy z Nas ma, lub też miał problemy ze wstawaniem. Szczególnie zimą, gdy aura nie sprzyja ani Nam, ani Naszemu samopoczuciu. Jeszcze gorzej jest, gdy kładziemy się do łóżka zmęczeni po ciężkim dniu, a rano, zamiast wstać wypoczęci mamy z tym jeszcze większe problemy. Jest jednak sposób na pozbycie się tak banalnych problemów, jednak większość z Nas albo nie chce, albo po prostu nie ma czasu na znalezienie na to sposobu. Przede wszystkim dobrze jest uprawiać jakikolwiek sport, nieważne jest jaki, byle tylko co jakiś czas być w ruchu – może być to bieganie, jogging, jazda rowerem, czy chociażby regularne odwiedzanie pływalni, co według mnie jest najlepszym rozwiązaniem, szczególnie w połączeniu z bieganiem, czy jazdą na rowerze. Jedno jest pewne – każdy rodzaj ruchu fizycznego jest zdrowy i na pewno nam pomoże, a w żadnym stopniu nie zaszkodzi. Zdrowie fizyczne i psychiczne jest przecież najważniejsze, a rusz skutecznie je poprawia, ponieważ podczas ruchu z Naszego organizmu wydzielają się tzw. endorfiny, nazywane inaczej hormonami szczęścia, co przede wszystkim poprawia Nasze samopoczucie i sprawia, że jesteśmy w lepszym nastroju, łatwiej udaje Nam się zasnąć oraz rano obudzić, co jest tutaj najważniejsze. Zimą, szczególnie polecane są spacery, długie i wolne, ponieważ sam opór śniegu pod Naszymi nogami już daje Nam niezły powód do wysiłku fizycznego. Powinny one odbywać się regularnie, w miarę Naszych możliwości, pamiętać jednak trzeba o obuwiu ochronnym oraz ciepłym, lekkim ubraniu. Najlepiej na Nasze samopoczucie wpływają wieczorne, bądź też popołudniowe spacery, gdyż w tych godzinach Nasz organizm ma największą sprawność mięśniowo-krążeniową. Podczas spacerów należy również pamiętać o niezbędnej rzeczy, czyli odpowiednim wdechu i wydechu tak, by Nasze płuca zostały maksymalnie napełnione świeżym tlenem. Odpowiednie dotlenienie organizmu sprawi, iż Nasza kondycja fizyczna i psychiczna będzie na odpowiednim poziomie, a problem, jakim były poranne pobudki nie będą Nam już takie straszne.
Subscribe to my blog using RSS